wtorek, 10 marca 2026
,19:00
W marcu ruszamy z nowym sezonem Salonów „Notatnika Literackiego”, a jak startować, to z przytupem i w dobrym stylu. Dlatego do Prozy, klubu Wrocławskiego Domu Literatury zdecydowaliśmy się zaprosić autora już od pewnego czasu u nas niewidzianego, do tego bliskiego redakcji „Notatnika Literackiego” – Pawła Sołtysa. Nie będzie to jednak spotkanie tylko towarzyskie, o nie! Pretekstem do rozmowy jest książka „Monolok” (Wydawnictwo Czarne), która swoją premierę miała w styczniu tego roku. Czyli w zasadzie świeżynka.
O książce z autorem porozmawia redaktor naczelny „Notatnika Literackiego” Irek Grin. Zapraszamy!
Czas: wtorek 10 marca, godz. 19.00
Miejsce: klub Proza | Wrocławski Dom Literatury (Przejście Garncarskie 2)
Wstęp wolny
Podczas spotkania będzie można kupić książki Pawła Sołtysa, o co zadba krainaksiazek.pl
O autorze:
Paweł Sołtys (ur. 1978) – muzyk, autor piosenek. Jako Pablopavo wydał kilkanaście płyt, zagrał około tysiąca pięciuset koncertów. Studiował rusycystykę, ale studiów nie ukończył. Jego opowiadania ukazywały się w „Lampie”, „Ricie Baum”, „Studium”, „Notatniku Literackim” i „Twórczości”. Za prozatorski debiut „Mikrotyki” otrzymał Nagrodę Literacką im. Marka Nowakowskiego, Nagrodę Literacką Gdynia, znalazł się w finale Nagrody Literackiej Nike oraz był nominowany do Paszportu „Polityki”, Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida i Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza. Za drugą książkę „Nieradość” otrzymał nominację do Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida, a także znalazł się wśród nominowanych do Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima przyznawanej za całokształt twórczości. W 2024 roku ukazała się jego trzecia książka prozatorska „Sierpień”, za którą otrzymał nominację do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy oraz trafił do finału Nagrody Literackiej Nike.
Opis książki:
„Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę”.
Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos. Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, „ani dobry rok, ani dobre miejsce”. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy.
„Monolok”, ten traktat o strzyżeniu włosów, jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. „Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało”.
—————————————————-
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury