Aktualności

Przegląd literacki: sierpień 2026

03.08.2026

„Nowy miesiąc. Gorąco, duszno, tropikalny deszcz aż do dzisiaj, a dziś jesiennie i pogodnie” napisała w swoim dzienniku Sylvia Plath w 1958 roku dokładnie pierwszego sierpnia. Mogłoby się wydawać, że w związku z tym w sierpniu sporo się dzieje, że coś się zmienia. Wszyscy jednak wiemy, że nie jest to prawda.

Latem powinno się odpoczywać. Nie mamy już wakacji, ale w pewnych, uprzywilejowanych branżach widać ewidentnie rozprężenie. Koledzy suną po biurowych korytarzach jakoś wolniej niż zwykle, rozmowy urywają się w połowie zdania, a dźwięki zza okna brzmią wyjątkowo donośnie, chociaż nie jest ich wcale więcej. Po dłuższym zastanowieniu dochodzimy do wniosku, że nie jest to nawet nastrój podobny do oczekiwania. W sierpniu na nic się nie czeka. W sierpniu zatrzymujemy się, wpadamy w letarg, nie wybiegamy myślami zbyt daleko. Siedzimy, świeci słońce, zmieniają się godziny.

Mogłoby się wydawać, że to idealny moment, żeby (jak to się mówi) zrobić coś dla siebie. W końcu mamy czas? Można na przykład pójść do lekarza, posprzątać w szafie, coś zobaczyć? Ale akurat wtedy takie pomysły nie przychodzą nam do głowy.

A może sierpień to czas, żeby coś napisać? Wiersz? Opowiadanie? Sylvia Plath, kiedy siedziała na plaży i obserwowała znajomą rodzinę z dziećmi zanotowała: „Materiał na opowiadanie. Tylko je napisz. Zacznij tu i teraz”. Czy je napisała? W sierpniu? Chyba nie.

Kalendarium Wrocławskiego Domu Literatury: sierpień 2026.