Czy ktoś z Państwa był na wakacjach w Australii? Spędzaliście czas w cieniu ogromnej skały? Czy słyszeliście tam śpiew kanarków? A może nie chcieliście wrócić?
Jeśli jednak jesteście znowu we Wrocławiu, w Polsce, w której spadł pierwszy śnieg, albo przynajmniej w zasięgu internetu, to na pewno nie będziecie tego żałować.
Zaczynamy 4 września o 19.00 w Kinie Nowe Horyzonty, gdzie spotkamy się kolejnym wydarzeniu w ramach cyklu Dom w Kinie. Tym razem zapraszamy na pokaz specjalny legendarnego „Pikniku pod Wiszącą Skałą” Petera Weira. Po filmie porozmawiamy z Marią Halber i Weroniką Murek o powieści Joan Lindsay, byciu dziewczynką i tajemnicach.
Następny wieczór to radykalna zmiana nastroju. Wszyscy wiemy, że poetki marzą o tym, żeby wystąpić na Eurowizji. Nieustannie towarzyszy im tęsknota za cekinami, kolorowymi światłami i otrzymywaniem punktów (po francusku). Zapraszamy więc na Slamovision. W 2025 roku ta impreza slamerska organizowana przez miasta zrzeszone w Sieci Miast Kreatywnych UNESCO organizowana jest już po raz siódmy, po raz drugi w Polsce. W piątek 5 września w Prozie odbędą się polskie eliminacje, a osoba, która wygra (czy bardziej nagranie z jej występu), weźmie udział w finale organizowanym w irlandzkim Dublinie w listopadzie.
Judith Schalansky jest jedną z najciekawszych europejskich współczesnych autorek. Jej Atlas wysp odległych czy Spis paru strat (za który była nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus) mają wielu fanów. A może nawet fanatyków? W naszym klubie Proza odbędzie się jedyne w tym roku spotkanie z Schalansky w Polsce. Autorka odwiedzi nas z okazji premiery swojej najnowszej książki – Rozchwiane kanarki, głębokie doły. Jakie zadanie przypada literaturze w czasach, gdy katastrofa goni katastrofę, a rzeczywistość zmienia się w gąszcz punktów krytycznych i stanów wyjątkowych? Tego dowiemy się już 9 września, a pomoże nam w tym Kamil Idzikowski, tłumacz książek Schalansky, który pojawi się we Wrocławiu, żeby przetłumaczyć spotkanie z autorką.
Wspominaliśmy o śniegu prawda? Żeby nie było, że nie uprzedzaliśmy! 11 września w Prozie Zdzich Wojtaś opowie o swojej debiutanckiej książce Biały mróz – bardzo aktualnym political fiction o granicach, lęku i „prawdziwych Polakach”.
16 września kolejny raz odwiedzi nas poeta i tłumacz Andriej Chadanowicz. Tym razem w ramach cyklu „Długa droga do domu”, który skupia się na literaturze białoruskiej, odbędzie się wykład poświęcony Łarysie Hienijusz. Spotkanie tłumaczone będzie z języka białoruskiego na polski.
Później wrócimy do kina, tym razem spotkamy się w Dolnośląskim Centrum Filmowym, gdzie porozmawiamy o nowej książce Lecha Molińskiego i Jerzego Wypycha, która w lipcu ukazała się nakładem Wydawnictwa Warstwy. 18 września Te wszystkie Raje, Zrywy i Jutrzenki. O małych kinach na Dolnym Śląsku spotkają się z filmem „100 lat w kinie” Pawła Łozińskiego. Czy może być coś bardziej filmowego?
Poeci znowu w Prozie. Dwie nowe książki, dwóch wrocławskich autorów, czyli Salon Silesiusa i spotkanie z Jakubem Sęczykiem i jego Kwaśnymi obolami i Adrianem Tujkiem i tomem Antoś, pobudka. Kto wygra tym razem? Dowiemy się 23 września. Żartujemy, tym razem to nie konkurs!
A na końcu tej burzliwej opowieści, jaką będzie wrzesień we Wrocławskim Domu Literatury, czeka nas katastrofa. Niestety. A dokładnie Oblicza katastrofy, czyli cykl spotkań o najbardziej aktualnych problemach i zmianach klimatu. Tym razem (25 września) Dariusz Dziektarz (leśnik oraz autor książek i audycji przyrodniczych) oraz Urszula Zajączkowska (botaniczka i poetka) spotkają się aby porozmawiać o przyrodzie i zaskakujących zmianach, jakie następują w jej obszarze. Może jednak jest dla nas nadzieja?
Na końcu zapraszamy do odpowiedzi na pytania: Jak bez wyrzeczeń jeść mniej słodkiego? Ile tygodniowo trzeba ćwiczyć, żeby zachować zdrowie? Jak to w końcu jest z tym piciem wody? Jak mniej się stresować? Na te i inne pytania odpowiada Aga Szuścik w swojej najnowszej książce Zdrówka! 14 kroków do zdrowszego życia, a z autorką spotkamy się 29 września w Prozie.
Gdyby więc wrzesień 2025 był powieścią, to akcja działaby się w kinie. Głównym bohaterem byłby kryzys (Kryzys), ale nie brakowałoby w tej historii emocji, ducha rywalizacji, radości, głośnej muzyki. Przepraszamy, głośnych wierszy!
Szczegóły TUTAJ.